Odtworzona skalna nisza z glinianym dzbanem, nawiązująca do znalezisk w Qumran.

Rękopisy i odkrycia

Co odnaleziono w Qumran?

Historie BibliiCzas czytania: 8 minut

Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Wyobraź sobie glinianą pokrywę, która nie była ruszana od bardzo dawna. Pod nią zwój. Ktoś go tam włożył, licząc, że przetrwa - i przetrwał. To jest moment, od którego zaczyna się jedna z najbardziej poruszających historii w dziejach tej księgi.

Odkrycie, które otworzyło nowe pytania

W 1947 roku rozpoczęła się historia odkryć związanych z jaskiniami w pobliżu Qumran. Odnalezione rękopisy obejmowały teksty biblijne oraz inne pisma - nie jedną księgę, lecz cały zestaw świadectw z życia wspólnoty.

Praca zaczęła się dopiero po znalezieniu. Fragmenty trzeba było odczytać, uporządkować, dopasować do siebie. Część z nich jest wielkości paznokcia. Część rozsypała się na kawałki, które przez dziesięciolecia rozdzielano między różne zbiory.

Wśród najbardziej znanych znalezisk znajduje się Wielki Zwój Izajasza. W muzeum jego formę przybliża reprodukcja - i dopiero przy niej widać rzecz, której nie da się opisać liczbami: jak bardzo długa jest cała księga, kiedy rozwinie się ją na całą szerokość.

Co daje porównywanie tekstów?

Zwinięty zwój Tory z widocznym pismem hebrajskim.
Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Rękopisy z Qumran pozwoliły zadać pytanie, którego wcześniej nie dało się postawić tak precyzyjnie: jak bardzo tekst, który czytamy, jest podobny do tego sprzed dwóch tysięcy lat?

Odpowiedź jest ciekawsza niż proste „tak” albo „nie”. Część starożytnych kopii okazała się bardzo bliska późniejszemu tekstowi. Zachowały się też świadectwa różnic. Obie informacje są ważne i obie mówią coś o tym, jak przekazywano księgi.

Badanie polega na uważnym przyjrzeniu się temu, co rzeczywiście przetrwało - a nie na tym, co wydaje nam się, że powinno przetrwać. Ta różnica jest sednem całej pracy.

Czy pergamin też może coś powiedzieć?

Może - i to jest moment, w którym ta historia przestaje być wyłącznie opowieścią filologów.

Badacze wykorzystują także materiał, na którym zapisano tekst. DNA zwierzęce zachowane w pergaminie pomaga sprawdzać powiązania między fragmentami: czy dwa kawałki pochodzą z tej samej skóry, a więc prawdopodobnie z tego samego zwoju. Wyniki takich prac przedstawiono w 2020 roku w czasopiśmie „Cell”.

Warto być tu precyzyjnym, bo to ustalenie bywa przekręcane. Nie chodzi o odczytywanie liter z DNA. Chodzi o dodatkowy ślad pochodzenia materiału - coś w rodzaju odcisku palca zostawionego przez zwierzę, skrybę i warsztat.

Ta historia łączy więc trzy zupełnie różne światy: beduińskiego pasterza, który zajrzał do jaskini, filologa ślęczącego nad kawałkiem skóry i laboratorium genetyczne. Zaczyna się od materialnego fragmentu, a prowadzi do pytań o całą księgę.

Ściana ekspozycji z tomami Starego Testamentu i opisem pism hebrajskich.
Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Podstawa tekstu: muzealne plansze o Qumran i DNA pergaminu; dodatkowe źródła wskazane w tekście.

Wstęp bezpłatny

Tę historię opowiadamy też na żywo

Ekspozycja w Ustroniu prowadzi przez 3500 lat dziejów Biblii. Wstęp jest bez opłaty za wejście - utrzymujemy się z darowizn.

Zaplanuj wizytę Wyślij datek