
Tłumaczenia
Dlaczego przekłady Biblii różnią się między sobą?
Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.
Połóż obok siebie dwie Biblie i znajdź ten sam wers. Przeczytaj raz i drugi. Zdania brzmią inaczej - czasem ledwie o odcień, czasem wyraźnie. Masz pełne prawo zapytać, skąd się to bierze. Odpowiedź zaczyna się przy biurku tłumacza.
Co właściwie tłumaczymy?
Za każdym współczesnym wydaniem stoi tekst w języku, którego większość czytelników nie zna. Tłumacz musi oddać jego znaczenie w innym języku - a to nigdy nie jest podstawianie słów jeden do jednego.
Nie każde słowo ma prosty odpowiednik. Budowa zdania w hebrajskim czy grece bywa zupełnie inna niż w polszczyźnie. Bywa też, że dawne wyrażenie miało odcień, którego dziś po prostu nie da się jednym słowem powtórzyć.
Dlatego pierwsze pytanie brzmi zawsze tak samo: z jakiej podstawy korzystał ten przekład? Na wystawie pokazujemy historię tłumaczeń greckich, łacińskich i przekładów na języki narodowe. Ta droga ma wiele etapów i wiele konkretnych postaci.
Dosłownie czy bardziej literacko?

Niektóre przekłady mocniej trzymają się formy dawnego zdania - nawet kosztem gładkości. Inne poświęcają więcej uwagi temu, żeby sens dotarł do współczesnego odbiorcy. Parafraza idzie jeszcze dalej i swobodnie formułuje treść własnymi słowami.
Żadne z tych podejść nie jest z góry lepsze. Są po prostu do różnych zastosowań - inaczej czyta się tekst do studium, inaczej do głośnej lektury w rodzinie. Warto tylko wiedzieć, który z nich trzymasz w ręce.
I rzecz, którą często się myli: różnice w brzmieniu nie zawsze oznaczają różnice w podstawie rękopiśmiennej. Mogą wynikać z wyboru słów, ze składni albo z celu przekładu. To są osobne pytania i trzeba je rozdzielać.
Gdzie kończy się tekst, a zaczyna komentarz
Przypisy, mapy, wstępy i objaśnienia potrafią bardzo pomóc. Nie są jednak automatycznie częścią tekstu biblijnego i warto umieć je odróżniać.
Zajrzyj, kto jest ich autorem i kiedy powstały. Czasem to praca zespołu biblistów, czasem redakcyjne streszczenie. Jedno i drugie może być pożyteczne - pod warunkiem, że wiesz, co czytasz.
Jak porównywać, żeby to miało sens
Wybierz krótki fragment i przeczytaj go razem z otaczającymi zdaniami - pojedynczy wers wyrwany z kontekstu prawie zawsze wprowadza w błąd.
Potem zajrzyj do informacji o przekładzie: kto, kiedy, z czego. Dopiero mając te dwie rzeczy, porównanie zaczyna cokolwiek znaczyć.
Takie pytania dobrze zabrać ze sobą do muzeum. Pomagają przejść od oglądania starych ksiąg do uważnej lektury tekstu, który masz dzisiaj na półce.

Podstawa tekstu: plansza „Tłumaczenia” oraz materiały muzeum o dawnych wydaniach tekstu i przekładach.
Wstęp bezpłatny
Tę historię opowiadamy też na żywo
Ekspozycja w Ustroniu prowadzi przez 3500 lat dziejów Biblii. Wstęp jest bez opłaty za wejście - utrzymujemy się z darowizn.