Karta tytułowa Biblia Sacra z drzeworytową ramą i sygnetem drukarza.

Druk i polskie wydania

Co zmienił druk Biblii Gutenberga?

Historie BibliiCzas czytania: 7 minut

Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Wyobraź sobie stronę, którą trzeba przepisać ręcznie. A potem następną. I jeszcze kolejną - przez rok, dwa, trzy. Przez wieki tak właśnie powstawały kopie ksiąg. A teraz wyobraź sobie, że ktoś układa litery raz, a potem odbija tę samą stronę tyle razy, ile zechce.

Litery, które można układać

W połowie XV wieku w Moguncji powstawała Biblia Gutenberga. Tekst składano z ruchomych metalowych czcionek: każda litera osobno, wstawiana w wiersz, wiersz w kolumnę, kolumna w formę. Po przygotowaniu strony można było odbijać kolejne egzemplarze.

To był przełom w europejskim wytwarzaniu książek - ale zwróć uwagę, czego dokładnie dotyczył. Technologia dotyczyła powielania tekstu, nie jego treści. Sama Biblia była łacińska i należała do tradycji Wulgaty.

Nie należy więc mylić historii jej druku z historią powstania ksiąg biblijnych ani z ich pierwszym przekładem na łacinę. To trzy osobne wątki, które w potocznych opowieściach lubią się zlewać w jeden.

Czego szukać na stronie?

Rozłożona dawna księga na ciemnym blacie, w świetle z boku.
Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Stań przed kartą i przez chwilę nie czytaj. Popatrz na nią jak na projekt graficzny - bo nim jest.

Przyjrzyj się układowi kolumn: dlaczego są dwie, dlaczego tej szerokości. Zobacz kształty liter, ich zagęszczenie, sposób, w jaki wiersz kończy się równo z krawędzią. Zauważ, gdzie zostawiono miejsce na ozdobę i kto miał je wypełnić już po wyjściu z prasy.

Ktoś to wszystko postanowił. Ktoś zdecydował, jak złożyć stronę i jak poprowadzić wzrok czytelnika. Pierwsza drukowana księga Europy jest jednocześnie jednym z pierwszych świadectw świadomego projektowania strony.

Dzieło a egzemplarz, który masz przed sobą

W Muzeum Biblii prezentujemy faksymile tego wydania - czyli odwzorowanie pozwalające zobaczyć wygląd księgi. Mówimy to wprost, bo ta informacja jest częścią uczciwej opowieści.

Data w nazwie odnosi się do historycznego wydania. Oglądany egzemplarz powstał znacznie później i to również jest ciekawa historia: ktoś musiał sfotografować oryginał, dobrać papier, odtworzyć oprawę i tłoczenia.

Paradoksalnie właśnie dzięki faksymile możesz podejść bliżej, niż pozwoliłby na to oryginał w bibliotecznym skarbcu. Możesz się pochylić. Możesz porównać dwie karty obok siebie. Możesz wrócić za pięć minut.

Druk i przekład to dwie części tej samej opowieści

Prasa rozwiązała problem liczby. Nie rozwiązała problemu języka. Czytelnik, który dostawał do ręki łaciński tekst, wciąż potrzebował kogoś, kto przełoży go na mowę, w której myśli.

Dlatego historia druku prowadzi na wystawie prosto do historii tłumaczy i kolejnych wydań - i dlatego następny rozdział tej opowieści jest po polsku.

Spójrz na księgę, a potem pomyśl o ludziach po obu stronach jej powstawania: tych, którzy ją przygotowali, i tych, którzy wreszcie mogli ją przeczytać.

Karta tytułowa dawnej Biblii z czerwonym gotyckim napisem.
Zdjęcie z ekspozycji Muzeum Biblii w Ustroniu.

Podstawa tekstu: plansza o druku i katalog muzeum; źródła biblioteczne wskazane przy ustaleniach historycznych.

Wstęp bezpłatny

Tę historię opowiadamy też na żywo

Ekspozycja w Ustroniu prowadzi przez 3500 lat dziejów Biblii. Wstęp jest bez opłaty za wejście - utrzymujemy się z darowizn.

Zaplanuj wizytę Wyślij datek